Porady matki

Wpis

wtorek, 22 października 2013

Mapa

Daj młodemu człowiekowi mapę do nieba, a odda Ci ją nazajutrz poprawioną.

Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym, czy istnieje
jakiś klucz do szczęścia. Czy ja jestem w stanie go w sobie znaleźć. Nie, nie
interesują mnie poradniki w stylu  - 100 sposobów na szczęśliwe życie. Nie
wierzę w to, że istnieje uniwersalna recepta. Przestałam w to wierzyć. Był
jednak taki okres w moim życiu, który mogę określić mianem – rozwojowej narkomanii. Jak każdy nałóg i
ten do niczego dobrego nie doprowadził. Przecież poczucie – nie jestem wystarczająco dobra. Moje życie
powinno dzisiaj wyglądać inaczej.
– nijak nie można nazwać budującym,
prawda? Oglądanie się na innych, na to, jak cudowne wiodą oni życie – jest
drogą do nikąd. Tak, dosłownie, do nikąd.

Każdy
musi stworzyć swoją mapę do nieba.

To jest pierwsza lekcja, którą chciałabym, żebyś wziął
sobie do serca, Synu. Eksperymentuj, nie bierz tego, co mówią inni „na wiarę”.
Miej odwagę podejmować ryzykowne decyzje. Nigdy nie ustawaj w poszukiwaniu
swojej ścieżki do szczęścia, miłości, spełniania. Pielęgnuj w sobie to dziecko,
które nieustannie pyta „dlaczego?”, które nie boi się próbować czegoś nowego,
które nie boi się popełniać błędów, bo dobrze wie, że nie sposób nauczyć się
jeździć na rowerze „bez trzymanki”, nie zdzierając sobie przy tym do krwi
kolan. Pamiętaj, że za dwadzieścia
lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go,
co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań.
Złap w żag­le po­myślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, od­kry­waj.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
ravaume
Czas publikacji:
wtorek, 22 października 2013 10:35

Polecane wpisy

  • Perspektywa

    Kiedy opowiadałam Ci o mapie, o szukaniu własnej drogi do szczęścia, o nieopieraniu poczucia własnej wartości na opiniach poszczególnych osób, między wierszami

  • Czy warto pokładać wiarę w marzeniach

    Witajcie, ostatnie wpisy były dość melancholijne. Tym razem chciałabym roztropnie zastanowić się nad sensem użalania się nad sobą i szukania tzw wyjść awaryjnyc

  • Zaufanie

    „Mieć” zaufanie. Nigdy się nie „ma” zaufania. Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. „Darzy się”

  • Karp

    Dziękuję, Martynko. Przypłynął do mnie karp.Właśnie od niej. Złotołuski, chyba królewski. Może uda mi się zachować choć jedną łuskę do portfela, na szczęście.

  • Dorosłe dziecko.

    Wszyscy mamy ten sam świat. Każdy jednak spostrzega go inaczej. Mój świat znasz już bardzo dobrze. A co jeśli się mylisz? Jeśli mgła powoli rozpływa się, w otch